Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Drodzy sędziowie! Co Wy robicie!?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-03-2013 11:29
Drodzy sędziowie! Co Wy robicie!?

To nie była najlepsza kolejka dla sędziów. W przynajmniej trzech meczach arbitrzy podejmowali kontrowersyjne decyzje w meczach 17. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

W oczy rzuciły się najbardziej trzy decyzje sędziów. Ale zacznijmy od początku.

Na starcie 17. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, Lechia Gdańsk podejmowała u siebie Pogoń Szczecin. Gospodarze, podopieczni Bogusława Kaczmarka długo prowadzili po trafieniu Piotra Brożka. Wszystko układało się po myśli gospodarzy, aż do ostatniej minuty doliczonego czasu gry. Wtedy też Edi Andradina wykorzystał gapiostwo Rafała Janickiego i upadł w polu karnym rywala. Sędzia Tomasz Wajda wyrzucił z boiska defensora Lechii i podyktował karnego, który został zamieniony na bramkę przez Ediego. Jak pokazały powtórki, sytuacja z Janickim i Edim w roli głównej była mocno kontrowersyjna, a sam rzut karny był mocno naciągany.

Czas na sytuację z sobotniego spotkania Ruchu Chorzów z Widzewem Łódź. Była 32. minuta spotkania przy Cichej, a "Niebiescy" prowadzili 1:0. Wtedy też doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Pędzący z piłką Mariusz Rybicki czując na plecach oddech Marcina Baszczyńskiego potknął się o powietrze i upadł tuż przed polem karnym gospodarzy. Efekt? Żółta kartka dla... Baszczyńskiego i rzut wolny z niebezpiecznej sytuacji dla łodzian, którzy w prezencie dostali realną szansę wyrównania, z której nie skorzystali. Ostatecznie Ruch wygrał ten mecz 3:0, ale "Niebiescy" mimo wszystko zdecydowali się złożyć odwołanie od decyzji sędziego Pawła Raczkowskiego.

I na deser sytuacja kompromitująca całą ideę wprowadzania sędziów bramkowych. W 66. minucie meczu Marek Sokołowski ściął we własnym polu karnym Rafała Boguskiego. Reakcja sędziego Borskiego była natychmiastowa: rzut karny! Innego zdania był jednak sędzia bramkowy, który widząc całe zdarzenie z bliska stwierdził iż... karnego nie było, a na żółtą kartkę zamiast Sokołowskiego, zasłużył "symulujący" Rafał Boguski. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, więc niewykluczone, że sytuacja z 66. minuty wypaczyła wynik meczu. Zresztą zobaczcie sami:

Pracę sędziów w dwóch pierwszych kolejkach T-Mobile Ekstraklasy zdecydował się także ocenić szkoleniowiec Ruchu Chorzów, Jacek Zieliński.

Oto słowa trenera "Niebieskich":
- Odnośnie kartki "Baszcza" to uważam, że dostał ją za nic. Nie wiem nad czym sędziowie debatowali w Turcji, ale to co się dzieje w pierwszych kolejkach, to podejrzewam, że niedługo będziemy po siedmiu kończyć mecze. Tak to wygląda.

A jak w Waszej opinii spisują się sędziowie w pierwszych kolejkach rundy wiosennej?

Futbol.pl

Inne artykuły