Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Katastrofalna gra Legii, a wynik dobry. VIDEO!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 31-07-2013 20:50
Katastrofalna gra Legii, a wynik dobry. VIDEO!

Katastrofalnie grała Legia w I połowie spotkania III rundy el. Ligi Mistrzów z Molde. Po przerwie było trochę lepiej, aż nagle... wszystko zaczęło się układać i mistrz Polski przywiezie z Norwegii niezły wynik.

Pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Mistrzów
Molde - Legia Warszawa 1:1
Bramki: Chukwu 29 - Dwaliszwili 68
Molde: Ørjan Nyland - Martin Linnes, Joona Toivio, Vegard Forren, Knut Olav Rindarøy - Mattias Moström (78. Zlatko Tripić), Emmanuel Ekpo (87. Magne Hoseth), Daniel Hestad, Jo Inge Berget (77. Tommy Høiland), Daniel Chima - Fredrik Gulbrandsen
Legia: Dušan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Tomasz Jodłowiec, Dossa Júnior, Tomasz Brzyski - Miroslav Radović, Ivica Vrdoljak, Dominik Furman, Wladimer Dwaliszwili, Jakub Kosecki (85. Michał Żyro) - Marek Saganowski (46. Henrik Ojamaa)
Żółte kartki: Gulbrandsen, Rindarøy, Ekpo - Bereszyński, Radović
Czerwona kartka: Gulbrandsen 74

Fatalnie wyglądała pierwsza połowa w wykonaniu Legii Warszawa. Molde od 1. minuty zaczęło straszyć mistrza Polski i stwarzać sytuację za sytuacją. Takie obrotu spraw szybciej polscy kibice mogli spodziewać się w starciu Barcelony z Lechią, ale we wtorkowy wieczór na PGE Arenie potyczka była bardziej wyrównana niż ta w Norwegii.

Legia tylko Dusanowi Kuciakowi i nieskuteczności Molder zawdzięczała, że po pół godzinie nie pogrzebała szans na awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Gdy zegar pokazał 30. minutę, to Legia dopiero od 60 sekund przegrywała 0:1. Gola straciła praktycznie z AUTU! Piłkę po wrzucie dostał Berget, zagrał do Chukwu, a ten łatwo ograł biernego Jodłowca. Pomóc koledze nie kwapił się Dossa Junior, więc Chukwu praktycznie wjechał do bramki z piłką!

Do końca I połowy Legia już gola nie straciła. Jan Urban zapewne włączył w przerwie "suszarkę" i próbował zmobilizować graczy mistrza Polski do biegania, walczenia i zmazania plamy. W pierwszych minutach wydawało się, że zabieg trenera nie podziałał. Później jednak Legia zaczęła się budzić. W 52. minucie szansę miał Radović, ale uderzył nad bramką. Serb po przerwie był zdecydowanie aktywniejszy niż w I odsłonie i starał się nakręcać jej ataki. W 62. minucie Legia mogła jednak zostać wyhamowana. W boczną siatkę kopnął Gulbrandson, który wcześniej minął desperacko interweniującego Kuciaka. Dużo szczęście mieli mistrzowie Polski.

Niewykorzystana okazja zemściła się szczęśliwie w 68. minucie. Brzyski ruszył lewą stronę, minął obrońcę i dograł na głowę Dwaliszwiliemu. Gruzin był nie kryty i trafił bez problemów do siatki! Remis, na który mało co wskazywało!

Od 74. minuty zaczęło nawet... pachnieć wygraną Legii. Z boiska wyleciał w idiotycznych okolicznościach Gulbrandsen. Młody napastnik Molder według sędziego znalazł się na spalonym. Głośno protestował, rzucając kilka uwag pod adresem sędziego bocznego. Główny arbiter nie pozwolił obrażać kolegi i pokazał piłkarzowi Molde drugą żółtą kartkę, a w efekcie czerwoną. Gulbrandsenowi na osłodę mogą zostać powtórki i fakt, że miał rację, bo spalonego raczej nie było.

Od tego momentu Legia uzyskała przewagę, ale nie wykorzystała szansy i ostatecznie zremisowała z Molde i przed rewanżem jest w niezłej sytuacji.

Futbol.pl

Inne artykuły