Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wisła wciąż bez porażki w lidze! Ale dzisiaj bez zwycięstwa

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 28-09-2013 20:01
Wisła wciąż bez porażki w lidze! Ale dzisiaj bez zwycięstwa

Zmiany jak w kalejdoskopie! Wisła po pierwszej połowie spotkania grała lepiej i prowadziła, ale w drugiej części meczu Chorzowianie obudzili się i doprowadzili do remisu. Oznacza to tyle, że Krakowianie to jedyna drużyna w polskiej Ekstraklasie, która jak do tej pory nie przegrała meczu.

10. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014
Ruch Chorzów - Wisła Kraków 1:1 (0:1)
Bramki: Filip Starzyński 55 - Arkadiusz Głowacki 28
Ruch: Michał Buchalik, Marek Szyndrowski, Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Daniel Dziwniel, Łukasz Surma, Bartłomiej Babiarz, Kamil Włodyka (76. Jakub Kowalski), Filip Starzyński (90+2. Łukasz Tymiński), Łukasz Janoszka, Mateusz Kwiatkowski (80. Jakub Smektała).
Wisła: Michał Miśkiewicz, Łukasz Burliga, Osman Chavez, Arkadiusz Głowacki, Gordan Bunoza, Ostoja Stjepanović (46. Michał Nalepa), Emmanuel Sarki (74. Dawid Kamiński), Rafał Boguski, Łukasz Garguła, Wilde-Donald Guerrier, Paweł Brożek (59. Patryk Małecki).
Żółte kartki: Łukasz Janoszka - Emmanuel Sarki, Michał Nalepa. 

Starcie dwóch byłych selekcjonerów
Franciszek Smuda i Jan Kocian przed laty byli selekcjonerami swoich krajów. Wszyscy pamiętają przygodę szkoleniowca Wisły Kraków z reprezentacją Polski. Wielkich sukcesów na EURO nie było, a o niepowodzeniu wszyscy pamiętają.

Trener Ruchu Chorzów prowadził Słowację w latach 2006-2008. Tak samo jak Smuda nie zapisał się na kartach swojej rodzimej reprezentacji, po czym pożegnał się z kadrą.

PAWEŁ! Jak Ty tego nie strzeliłeś?
Kibice nie dowierzali na trubunach. Już w czwartej minucie w pole karne z piłką wpadł Paweł Brożek, minął bramkarza gospodarzy i... trafił w słupek!

Kto inny miałby strzelić głową jak nie Głowacki?
W 28. minucie spotkania "Biała Gwiazda" wyszła na prowadzenie. Z rzutu wolnego fantastycznie piłkę na szósty metr dośrodkował Łukasz Gurgała, a tam piłkę głową do siatki skierował Arkadiusz Głowacki.

Kapitalnie przymierzył i doprowadził do remisu
Filip Starzyński do perfekcji opanował wykonywanie stałych fragmentów gry. Z Widzewem zamienił jedenastkę na bramkę, a przeciwko Wiśle kapitalnie przmierzył z rzutu wolnego, pozbawiając Miśkiewicza szans na interwnecję.

Jak to nie wpadło!?
W rolach głównych po raz kolejny Starzyński i Miśkiewicz. Ten pierwszy kapitalnie dośrodkował z rzutu wolnego, a ten drugi nie do końca udanie interweniował, ale jakimś cudem przerzucił piłkę nad poprzeczką.

Walka do końca, ale już bez bramek
 
Obie drużyny do końca spotkania wzajemnie naciskały na siebie, ale żadnej z nich nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Oznacza to tyle, że zarówno Wisła, jak i Ruch muszą zadowolić się z jednego "oczka".

Futbol.pl

 

Inne artykuły