Gol Glika. Świetny początek Torino, dramat i na koniec...
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 30-10-2013 20:58
Kamil Glik zdobył gola w Serie A. Obrońca, którego Adam Nawałka nie powołał na najbliższe mecze kadry, trafił na 2:0 w meczu Livorno. Potem Torino nie tylko pozwoliło gospodarzom odrobić straty, ale też wyjść na prowadzenie. Remis uratowało w końcówce.
Torino kapitalnie zaczęło mecz na Armando Picchi. Już w 4. minucie z podania Cerciego trafił Immobile.
Cztery minuty później Cerci zaliczył kolejną asystę. Zagrał z rzutu rożnego, a piłkę do siatki głową skierował Glik.
W 15. minucie Glik obejrzał żółtą kartkę. To jednak nic przy nieszczęściu, które dopadło jego zespół. W 25. minucie Livorno strzeliło gola kontaktowego - trafił Paulinho. W 33. minucie do remisu doprowadził Greco, a w 62. minucie prowadzenie gospodarzom dał Emerson. Po trzech tackich ciosach Torino miało się nie podnieść. A jednak. W 87. minucie Cerci wyrównał z rzutu karnego.
Futbol.pl











