Boruc: Nie będę winił za to wiatru
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 03-11-2013 15:24
Artur Boruc rozgrywał w Premier League swój sezon życia, ale do wczoraj. Reprezentatowi Polski przydarzyła się kompromitująca wpadka, która targnęła na jego świetną opinię. Były Legionista pokazał, że ma przysłowiowe jaja i za wpadkę nie winił wiatru.
"Holy Goalie" dał się pokonać już w pierwszych sekundach spotkania potyczki ze Stoke. Na domiar złego został pokonany przez... Asmira Begovicia, który z całej siły wybił piłkę przed siebie, lot futbolówki źle obliczył 33-latek, dając się zaskoczyć. Ta jedna sytuacja nie ma prawa zaważyć na ocenie umiejętności Polaka, bo to właśnie Artur Boruc jest tym bramkarzem, który w obecnym sezonie Premier League puścił najmniej bramek.
- Nie chcę tego pamiętać. Przepraszam moich kolegów i kibiców. Co mogę powiedzieć więcej? Co się stało, to się stało i muszę to odkupić. Obiecuję, że odzyskam te dwa punkty - powiedział Polak po spotkaniu.
- Takie rzeczy zdarzają się bramkarzom. Mi nigdy wcześniej się nie przydarzyło i nigdy więcej się nie przydarzy. Takie jest życie bramkarza, nie zawsze jest pięknie. Czekam już na następny mecz - dodał były zawodnik Fiorentiny.
Jeśli ktoś z Was nie widział jeszcze tej bramki to zapraszamy do jej obejrzenia:
Czytaj także na Futbol.pl: Bayern wyrównał rekord sprzed 30 lat!
Futbol.pl/źr. Fakt.pl











