Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Kosa" wciąż nie ma łatwego życia

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-11-2013 21:10

Zawodnik Legii Warszawa i syn Romana Koseckiego, Jakub wciąż nie ma łatwego życia. 23-latek w programie Kuby Wojewódzkiego żalił się, że od dziecka nie ma łatwo, gdyż ciąży na nim nazwisko znanego ojca. Okazuje się, że również w klubie zawodnicy zadania mu nie ułatwiają.

Już jakiś czas temu pojawiały się informacje, że koledzy z drużyny drwią z młodego skrzydłowego. Taką informację za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej potwierdził klub:

"Emocji nie zabrakło również w późniejszej mini-gierce. Podczas starć legioniści często się wzajemnie dopingowali. – Dawaj, "Roman"! – krzyczał Miro Radović do Kuby Koseckiego, nawiązując do imienia jego ojca"

Przed 23-latkiem jeszcze kupa roboty do wykonania, zanim nazwisko Kosecki będzie kojarzyło się z nim samym, a nie jego ojcem.

Warto wspomnieć, że bardziej popularny ojciec również grał w Legii, był kapitanem reprezentacji Polski, występował m.in. w Galatasaray Stambuł, Osasunie Pampelunie, Atletico Madryt czy FC Nantes. 

Nie można też zapominać, że po zakończeniu kariery był posłem na Sejm V, VI i VII kadencji, a obecnie zajmuje stanowisko wiceprezesa ds. szkolenia w PZPN.

Czytaj także na Futbol.pl: Dramat piłkarza Lecha! Będzie pauzował do końca roku

Futbol.pl/źr. Fakt.pl


Inne artykuły