Mąż popularnej aktorki zawiesi buty na kołku!?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 17-11-2013 12:24
Kariera Jarosława Bieniuka śledzona jest w mediach ze względu na szczególny fakt. Piłkarz jest mężem popularnej aktorki - Anny Przybylskiej, ale nie można przekreślać jego klasy piłkarskiej, której już może za parę miesięcy nie będzie dane nam więcej oglądać.
Jarosław Bieniuk przez 44 spotkania z rzędu wybiegał w pierwszym składzie drużyny z Gdańska. Ostatnimi czasy co raz częściej przebywa na ławce rezerwowych, ale to nie ze względu na zniżkę formy.
- Mam już 34 lata i mój organizm trudniej się regeneruje niż w przypadku młodych zawodników. Dlatego sam wiedziałem, że po rozegraniu ponad czterdziestu z rzędu meczów o stawkę w pełnym wymiarze, potrzebowałem trochę odpoczynku, bo fizycznie się nie czułem najlepiej. Do tego doszła słabsza forma - powiedział wychowanek Ogniwo Sopot.
- Raczej odebrałem to z poczuciem ulgi, a nie jakiegoś „dzwona”. Przerwa w grze dobrze mi zrobiła. Urazy się zagoiły, wróciła chęć do treningów, forma rośnie i znów jestem gotowy do pomocy drużynie. Czy jednak trener ze mnie skorzysta, tego nie wiem - dodał 34-letni obrońca.
- Ostateczną decyzję podejmę po sezonie. Być może pogram jeszcze rok, być może pożegnam się z boiskiem już za kilka miesięcy. Tego jeszcze nie wiem. Na razie skupiam się na końcówce rundy jesiennej i zdobyciu jak największej ilości punktów z Lechią, bo ostatnio ciężko nam to przychodzi. Musimy koniecznie poprawić się przy stałych fragmentach gry dla rywali, bo tracimy z tego powodu zbyt wiele bramek - zakończył popularny "Palmer".
Czytaj także na Futbol.pl: Hiszpan wróci na boiska Ekstraklasy!?
Futbol.pl/źr. Fakt.pl











