Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Przełamaliśmy złą passę"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-12-2013 11:02

W 18. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce pokonała u siebie 2:1 Widzew Łódź. Po spotkaniu wypowiedział się jeden z kluczowych zawodników gospodarzy, a mianowicie Zbigniew Małkowski, który kilkukrotnie ratował swoją drużynę przed utratą bramki.

Korona lubi takie horrory stwarzać. Najważniejsze w dniu dzisiejszym jest to, że skończyło się to happy endem i to my możemy sobie dopisać trzy punkty, a nie Widzew Łódź. Wierzyłem, że ten mecz możemy wygrać. Jeszcze przed ostatnim rożnym udało się zdrowaśkę odmówić, także widać „Góra” wysłuchała i strzeliliśmy tą upragnioną bramkę. Wydaję mi się, że z przebiegu gry zasłużyliśmy na to - powiedział 35-letni bramkarz.

Sytuacji, aby zdobyć bramkę stworzyliśmy więcej aniżeli Widzew, także życie jest takie, że raz zabiera, a drugim razem oddaje. Na Wiśle gdzieś tam w końcówce zabrało nam jeden punkt, a dzisiaj oddało z nawiązką, bo trzy. Odkąd jestem w Koronie, czyli bodajże ponad 4,5 roku pierwszy raz wygraliśmy z Widzewem - dodał były zawodnik Hibernian.

Czytaj także na Futbol.pl: Kiełb: Mam przypiętą łatkę dryblera

Futbol.pl/źr. korona-kielce.pl

Inne artykuły