Lech go chciał. Trzeba było za niego zapłacić, więc nie trafi do Poznania
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 13-12-2013 12:24
Lech Poznań ma problem z bramkarzami. Jasmin Burić dopiero przeszedł zabieg i wróci do treningów w marcu, a odejść może obecny numer jeden, czyli Maciej Gostomski. Dlatego "Kolejorz" szuka golkipera.
Wiceprezes Lecha oglądał z wysokości trybun Adama Stachowiaka. Pochodzący z Poznania bramkarz jest obecnie piłkarzem bułgarskiego Botewa Płowdiw. Działacz "Kolejorza" był gotowy sprowadzić golkipera na Bułgarską, ale okazuje się, że Botew chce za niego około 300-400 tysięcy euro. Dla Lecha to zdecydowanie za drogo. Najchętniej "Kolejorz" wziąłby kogoś z kartą zawodniczą na ręku.
Lech poszukuje bramkarza, bowiem wkrótce może się okazać, że zostanie tylko z Krzysztofem Kotorowskim i juniorami. Rehabilitujący się po operacji biodra Jasmin Burić wróci do treningów dopiero w marcu, a Maciej Gostomski umowę ma ważną tylko do końca sezonu i niewykluczone, że podpisze kontakt z Zagłębiem Lubin. A wówczas Lech puści go w styczniu, by cokolwiek zarobić na bramkarzu.
Futbol.pl











